Larp „Tam, gdzie kroczą Ludzie” to opowieść o pytaniach i odpowiedziach. Gracze wcielają się w starożytne bóstwa, angażujące się w wojnę o los ludzkości. Bóstwa bacznie obserwują działania śmiertelników, ich rozwój, sukcesy i porażki. Każdy byt ma moc wpływania na przebieg historii, zbliżając śmiertelnych do harmonii lub chaosu. Każdy bóg może kontrolować ludzkie przeznaczenie. Ale czy aby na pewno każdemu z nich na tym zależy?
„Tam, gdzie kroczą Ludzie” jest larpem chodzonym. Oznacza to, że gracze będą musieli się przemieszczać podczas larpa. Gra toczy się w przestrzeni publicznej, w której gracze opisywać będą przechodniów, naturę oraz budowle.
Planeta Ziemia ma około 4,6 miliarda lat. Pierwsze życie pojawiło się już na niej prawie 3,9 miliarda lat temu. Zaś ludzie jako gatunek zaledwie przed 200 tysiącami lat.
Z roku na rok cywilizacja ludzka rozwija się właściwie wykładniczo. Na przełomy technologiczne w zeszłym tysiącleciu musieliśmy czekać nawet setki lat – teraz mija tych lat co najwyżej parę. Wynalazki nauki same w sobie złe czy dobre nie są. Wszystko zależy od tego, w jakim celu zostały stworzone i jak będą używane. Czy sprowadzą niedostatek, czy obfitość? Dzieje planety od początków panowania człowieka są pewną sinusoidą. Upadek i rozkwit. Rozkład i odrodzenie. Anarchia i utopia. CHAOS I HARMONIA.
Od wieków stanowicie rywalizujące ze sobą bóstwa. Początkowo spotykaliście się we dwóch, Enki i Nergal, jednak mijały tysiące lat – nie tylko ludzie, Wy też się zmienialiście. Czasem do umówionego spotkania dochodziło, czasem obrażeni po ostatnim decydowaliście się ominąć następne. Wieki temu dołączył do Was dumny bóg słońca – Sol. Najmłodszym stażem na spotkaniach jest Kres. Czas dla Was płynie różnie, ale jedno wiecie – pora się spotkać po raz kolejny. Los śmiertelników jest w Waszych rękach… czy aby na pewno?
Jedno z Was wcieli się w Enkiego, który jest Pasterzem, prowadzącym ludzkość ku utopii i transcendencji. Drugie zagra Nergala, popierającego upadek oraz anarchię. Trzeci zagra Sola – boga słońca oślepiającego swoim blaskiem. Zaś czwartym będzie Kres, który jeśli by go zapytać, bogiem by się nie nazwał.
Pomimo bycia rywalami, darzycie się wzajemnym szacunkiem, który nie pozwala na zadawanie krzywd przeciwstawnemu bóstwu. Poprzez wieki mogliście polubić się wzajemnie, lecz nie macie odwagi, by bezpośrednio to wyrazić.
Stowarzyszenie Larpunk
Twoje miejsce do zanurzania się w niesamowitych przygodach z fantastycznymi ludźmi.